Django Reinhardt Legendy gitary

Django Reinhardt Legendy gitary

Czołem gitarowi maniacy!
W dzisiejszym odcinku legend gitary. Django Reinhardt – Jeden z najbardziej zadziwiających artystów pierwszej połowy dwudziestego wieku. Fenomenenalny gitarzysta, geniusz i wirtuoz.

„Mimo, że obecnie mamy wielu utalentowanych gitarzystów, nie spotykamy równie wszechstronnego muzyka jakim był On. Dzisiaj, kiedy wielu gitarzystów to autentyczne supergwiazdy – jeden ma technikę, a mniej uczucia, inny potrafi grać bardzo szybko, a nie potrafi wolno, inny gra wolno, a nie ma biegłości technicznej, inny nie posiada ognia jak Django. Reinhardt miał te wszystkie cechy jednocześnie. Dzisiaj są miliony gitarzystów, poziom muzyki gitarowej się podnosi, ale geniuszy nie ma – gitarzystów, którzy zmuszą instrument by mówił”

Les Paul

Django Jean Baptiste Reinhardt urodził się 23 stycznia 1910 roku w „LIBERCZAIS” Liverchiese w Barabancji (prowincji Belgii) w cygańskiej rodzinie
szczepu „Menusz” Manouches. Ojciec Reinhardta naprawdę nazywał się Jean Eugéne Weiss, lecz przybrał przydomek Jean-Baptiste Reinchardt, aby wymigać się od służby wojskowej. Matka Laurence była tancerką. W języku romskim Django oznacza wzbudzam. Młody Django większość swojego życia spędził w romskich obozowiskach w pobliżu Paryża. Tam zdobywał pierwsze szlify na instrumentach takich jak banjo, gitara i skrzypce. Część jego krewnych była zapalonymi muzykami, amatorami. Jego rodzina utrzymywała się z wyplatania mebli z wikliny. W wieku dwunastu lat Django otrzymał od sąsiada starą gitarę przypominającą banjo. Już po roku ćwiczeń był on w stanie wykonywać muzykę na żywo. Jego inspiracjami byli dwaj starsi muzycy cygańscy Gusti Mahly oraz Jean „PULET” Poulete Castro.

W 1928 roku Django, mając lat 18 doznał obrażeń podczas pożaru wozu cygańskiego. Późnym wieczorem, kiedy wracał do swojego wozu kładąc się spać obok swojej pierwszej żony prawdopodobnie strącił świecę przez co wóz zajął się ogniem. Poskutkowało to rozległymi poparzeniami ciała. Poparzenia były na tyle dotkliwe, że nie dość, że stracił władanie w lewej ręce, to doznał paraliżu prawej nogi i omal nie została mu ona amputowana przez lekarzy, którym jednak zdecydowanie odmówił. Nie dawali mu oni szans powrotu do gry na gitarze. Jednak Django zaparł się i ćwiczył grę przy użyciu jedynie dwóch władnych palców. Nowa gitarę kupił mu brat Joseph, także utalentowany gitarzysta. Praca nad instrumentem oraz rehabilitacja przyczyniły się do opanowania zupełnie nowego sposobu gry. Wszystkie sola grał on single note przy pomocy tylko tych dwóch sprawnych palców czasem dodając akordy grane przy pomocy dwóch sparaliżowanych.

W styczniu 1929 roku urodził mu się syn Henri. Z żoną był on już wtedy w separacji. W latach od 1929 do 1933 kształtowała się muzykalność Django. To w tym czasie usłyszał on po raz pierwszy Jazz amerykański. Największe wrażenie wywarł na nim Louis Armstrong. Niedługo potem poznał niezwykłego skrzypka Stephane Grapelliego, skrzypka o bardzo podobnych do niego preferencjach muzycznych. W 1934 roku zostaje założony zespół Quintette du Hot Club de FHONS France. Zespół gra w składzie Django Reinhardt – gitara, Stéphane Grappelli – skrzypce Louis Vola – kontrabas, Joseph Reinhardt (brat Django) – gitara, ROŻER SZAPU Roger Chaput – gitara. Innym wydażeniem 1934 roku było przesłuchanie Django przez Louisa Armstronga w pokoju jednego z paryskich hoteli jednak trębacz nie był zachwycony jego grą.

II Wojna Światowa wybuchła, kiedy Django z zespołem był w trasie po Anglii. Reinhardt powrócił do Paryża, natomiast Grapelli z zespołem zostali w Anglii. Wojna spowodowała, że z Francji wyjechała większość artystów co było dla Django sytuacją korzystną. Jakby nieświadomy otaczającej go wojny, żył muzyką. Tworzył nowe zespoły, a także rozwijał talent kompozytorski. Zimą 1939 roku nagrał Daphne, PLAS DE BUER Place de Brouhere, Limehouse Blues. W 1940 roku założył zespół z którym mógł realizować wszelkie muzyczne zamierzenia. Skład zespołu i jego charakter były jak na Django nietypowe. Wyróżniała go na przykład obecność klarnetu na którym grał algierski muzyk Hubert Rostaing. Na kontrabasie grał Emmanuel Soudieux, na perkusji Pierre Foaud i na gitarze akompaniującej jego brat Józef. Zespół szybko zyskał popularność. Jesienią 1940 odbył się koncert w cyrku „Medrano”, podczas którego Django wjechał na estradę na piedestale poruszającym się po szynach.

W czasie wojny Django zyskał miano bożyszcza Paryża. Jego sława obiegła zaś cały świat. Jego honoraria były tak wysokie jak honoraria gwiazd filmowych jednak i tak zawsze był bez pieniędzy. Jazz i swing stały się synonimem nazwiska Django Reinhard, a w cieniu jego sławy zostali Chevelier, Trenet czy Piaf. Geniusz Reinhardta sprawił, że gitara przemówiła jak żywa i wyprzedziła nawet swoją popularnością niedościgniony głos ludzki, choć do utworu Django Nuages (Chmury) szybko napisano słowa.

W 1943 roku miał miejsce ślub Reinhardta z Sophią Ziegler z którą Django miał syna Babika. Szczęśliwie Django przetrwał wojnę bez uszczerbku na zdrowiu, czego nie można powiedzieć o większości cyganów, którzy byli internowani i mordowani wg nazistowskiego planu zagłady ludności romskiej – tak zwanego Porajmos. Do Francji powrócił Stephane Grappelli. Powitanie przyjaciół było bardzo serdeczne i natychmiast rozpoczęły się próby. Niestety do stałej współpracynie udało już się wrócić. Django był już wtedy zbyt dużą indywidualnością.

W 1946 roku Django został zaproszony na tournee koncertowe z Duke’iem Elingtonem i jego słynną orkiestrą jazzową Rezlultat tego wyjazdu był dla Django znamienny i przybliżył go do nowego kierunku jakim był Bebop co odzwierciedliło się w jego stylu gry. Do Stanów Django nie zabrał swojej gitary myśląc, że firmy będą się zabijały o to żeby mógł zagrać na ich instrumencie. Niestety tak się nie stało. Przygotowano wprawdzie dla niego gitarę, ale była to gitara elektryczna do której nie był przyzwyczajony. Grał na najlepszej na tamte czasy gitarze elektrycznej Gibson L-5 z jednym przetwornikiem. Jednak narzekał on, ze nie daje mu ona w grze takiej satysfakcji jak jego ulubiony Selmer Maccaferii. Trafił on nawet do Carnegie Hall na dwa koncerty. Pierwszy z nich zakończony owacjami na stojąco. Drugi przez spóźnienie Reinhardta nie przypadł do gustu krytykom.

W stanach Reinhart czuł się osamotniony głównie ze względu na szorstkość amerykanów i brak możliwości porozumiewania się w ojczystym języku. Poza tym tęsknił on za żoną i synkiem. Co prawda poza sceną był przygnębiony i wyobcowany, ale na niej ożywiał się i porywał swoim temperamentem.

„Zaprosiłem Django do siebie do domu, gdzie przyszło kilkuprzyjaciół m.innymi dziennikarze Down Beatu. Django był nieswój, nie miał ochoty na alkohol. Pił tylko kawę Towarzystwo domagało się, żebyśmy coś zagrali, ale Django nie wziął gitary do ręki przez cały wieczór – goście rozeszli się zawiedzeni. Następnego tygodnia zaprosiłem go ponownie, ale tym razemz grupą gitarzystów. Grał całą noc. Gdy wykonywaliśmy znany standard Honey Suckle Rose, zagrał chyba z 20 chorusów, a każdy następny lepszy był od poprzedniego”

Harry Wolpe

Ze względu na liczne nieporozumienia w agencji Django przerwał koncerty i wrócił do Paryża. Takie zachowanie na stałe przekresliło szanse zdobycia Ameryki, a nawet powtórnego przyjazdu. W maju 1947 roku Django reaktywował swój kwintet i wystąpił z nim na festiwalu w Brukseli. Drugie oblicze kwintetu z 1940 roku pokazuje znakomity poziom i inwencję twórczą gitarzysty. Mimo przychylnej dla jazzu atmosfery we Francji końca lat czterdziestych Django przeżywał kryzys. Jego sytuacja materialna ulegała pogorszeniu. Wyruszył on jeszcze w 1949 roku na krótką trase koncertową ze Stephanem Grapellim po Włoszech i nawet trafili oni do studia nagraniowego w Rzymie. Pierwotnie jednak materiał nie został wydany. Dopiero w 1961 roku nagrania z tej sesji ujrzały światło dziennne i zostały wydane na amerykańskim rynku.

W 1951 roku Reinhardt przeprowadził się do o Samois-sur-Seine na południe od Paryża, gdzie mieszkał do śmierci. Przekonał się w końcu do gitary elektrycznej i kontynuował grę w klubach jazzowych. Ostatnie nagrania zrealizowane z „Nouvelle Quintette”, w ostatnich miesiącach jego życia, ukazały zmianę kierunku muzycznego – połączył bebop ze swoją melodyką. Les Paul, który w 1951 roku występował w Paryżu odszukał swojego idola i tak opisywał jego sytuację

„Django był rozczarowany, ze nie chą go zapraszać na występy. Starał się zmienić swój styl do wymogów aktualnej mody. Nagrał nawet moje utwory innych gitarzystów m.in kopię mojej wersji Brasil oraz How High The Moon. Ale mówiłem mu, żeby nie kopiował nas, bo to my wszyscy uczyliśmy się od niego…”

Les Paul

Ostatnie nagrania Reinhardta odbyły się 8 kwietnia 1953 r. Nagrywali razem z Django Martial Solal (p) „Fats” Sadi Lallemand (vb) Piere Mechelot (b) i Pierre Lemarchand (dr). Zmarł miesiąc później na wylew krwi do mózgu. Miał 53 lata. Następnego dnia jego żona pali wszystkie swoje rzeczy osobiste, według starego cygańskiego obrzędu, polegającego na zatarciu wszelkich śladów zmarłego.

” Ażeby zabić magiczną gitarę, która grała Parfum, Oriental, Stuffle i Daphne, trzeba by boby wodorowej, która zniszczyłaby cały świat, w którym żyjemy. A jeśli stary świat się ostanie, to Django będzie żył sto tysięcy lat.”

Salgues

Po śmierci Django pamięć o nim pozostała wiecznie żywa. We Francji żaden gitarzysta nie zdobędzie większego uznania jeśli nie zagra Nuages czy Minor Swing. Również poza Francją Reinchardt wpłynął na rzesze gitarzystów. Chet Atkins w pierwszych latach swojej kariery inspirował się głównie Reinhardtem.

„Nawet gdybym nie znał muzyki Django, Chet Atkins nauczył mnie wszystkiego o Cyganach. Posłuchaj jeszcze raz tych nagrań Atkinsa, poznasz niezwykłość wpływu Reinhardta”

Marcel Dadi

Moim ulubionym nawiązaniem do postaci Django jest film Woddego Allena z 1999 roku „Słodki Drań” – Django pojawia się tam jako ezoteryczna postać trzecioplanowa. Film opowiada o pewnym siebie, zadufanym gitarzyście stylu gypsy lat 30-tych (w tej roli znakomity Sean Pen), którego wybić ze swojego zawyżonego ego może tylko wielkosć samego Django na którego widok ów bohater często mdlał.

Każdego roku w lipcu w miasteczku gdzie urodził się Django w Belgii odbywa się „Django Reinhardt Festiwal”


Źródła: Gitara i Bas MAGAZYN MUZYKÓW 2/1999(38), 3/1999(39), 2/2000(44) – Janusz Popławski, Wikipedia

Podobał Ci się materiał? Nie przegap następnych:

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Shopping Cart